Jak zwykle, a teraz to niezwykle wstaje rano, jem coś i idę na autobus. Tym razem do tej pory nie było inaczej. Codziennie widzę szare twarze, na szaro poubieranych ludzi, smętne miny, złe humory... Kiedy wsiadłem do autobusu widziałem tych ludzi, widziałem ich złość, że to za zimno, że to za wolno i innych miliony problemów. Ale kiedy już wygodnie usiałem na ostatnim miejscu, które było wolne, spojrzałem przed siebie.
Ujrzałem dziewczynę, jak nikt rzuciła mi się pierwsza w oczy. Była całkowicie inna niż wszyscy. Jej wygląd mnie po prostu zauroczył. Nigdy nie widziałem kogoś, kto rano, nawet bardzo rano bo o 6 potrafił być tak wesoły.
Była ubrana na kolorowo, a nie tak jak każdy, na szaro. Jej kolorowa czapka, sterczała i kołysała się kiedy ruszała głową w rytm muzyki, bo zapomniałem dodać, miała też fajne słuchawki na głowie.
Teraz zastanówmy się... Czy my potrafilibyśmy zachowywać się jak ta dziewczyna? Chyba nie każdy z nas. Ale pomyślmy wtedy nawet człowiek, który nadal byłby taki ponury uśmiechnąłby się, czy nie tak? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz